Opublikowano:

Widocznie w instrukcji o tym nie było

> Nie slyszalem w ogole, zeby w jakimkolwiek aucie nie mozna bylo

> wrzucic luzu. Ludzie po prostu o tym nie mysla i w tym caly

> problem.
Bo to są zapewne bracia i kuzyni osobników dla których w instrukcjach do

samochodów drukuje się “tempomat nie jest autopilotem”, na kubkach “gorąca kawa

parzy” a na kostiumie Batmana dla dzieci “ten kostium nie umożliwia latania po

wyskoczeniu przez okno”.
Uwierzyłbym w wypadek jeżeli kierowca został wadliwym gazem zaskoczony,

natomiast w sytuacji gdy o sprawie trąbi już cały świat a gościu jechał “porwany

przez własny samochód” tak długo że policja miała czas zorganizować blokadę i

przez ten czas nie wpadł na żaden pomysł jak się zatrzymać, to cała sprawa

śmierdzi. Wygląda to raczej na próbę “podczepienia się” pod głośny problem w

celu wyłudzenia odszkodowania niż na rzeczywistą awarię.