Opublikowano:

Re: Dublin to syf, ale pozdrawiaj…

Niestety, też byłem w tej całej Irlandii (Ennis, Waterford, Dublin,

Cork) – co mogę powiedzieć. Podobały mi się ograniczenia prędkości

(100km/h na wąskich drogach). Reszta to bieda z nędzą. Widać, że ten

kraj wzbogacił się chyba na montowniach i szybkiemu wejściu do UE.

Brudno tam, pogoda straszna, jakość domów woła o pomstę do nieba.

Strasznych partaczy budowlanych tam mają. Polska jest jeszcze do nich

zapóźniona, ale już takie Czechy – ośmieliłbym się twierdzić, że są na

tym samym poziomie.