Opublikowano:

Jezeli kobiety sa lepsze to w prywatnym businesie

sa same kobiety.
Ocenianie ludzi po przez pryzamat plci to takie gadanie o wyzszosci Swiat Bozego

Narodzenia nad Swietami Wielkiej Nocy.
Przyklady Bochniarz, Suchockiej, Sowinskiej, Radziszewskiej, Pitery, Olejnik

itp. nie nastrajaja optymistycznie. Ich meskich odpowiednikow tez mamy w nadmiarze.
Szef swinia nie dlatego ze jest mezczyzna, ale ze zostal/a tak wychowany/a. W

Katolandzie ponizanie wciskaja nam sukienkowi jeszcze przed porodem. I to jest

norma spoleczna.

Szkoda ze Parytetki, ktore z zalozenia maja byc tylko same ochy i achy (Sroda,

Kwasniwska, Bochniarz itp) tego nie zauwazaja.

cotbus76 napisała:

> zagadnienie historyczne. Tymczasem zwolennicy takich poglądów jak

> widać z powyższych postów żyją wśród nas i mają się świetnie

> Jedyny problem jest wtedy gdy jeden z takich dinozaurów jest twoim

> szefem, który z uporem godnym lepszej sprawy awansuje miernotę na

> kierownicze stanowisko bo tylko facet jest w stanie dobrze

> zarządzać. I tak nowoupieczony menadżer stosując zazwyczaj ukochane

> przez szefa twarde “męskie” metody zarządzania tj. nieśmiertelne

> starożytne “dziel i rządź” lub bardziej […]